Tomasz Lis pisze, żeby dać spokój z Ameryką i skupić się na rodzimych problemach, by uniknąć 'Trumplandu czy ducklandu'. Krzysztof Stanowski odpowiada mu żartobliwie, wytykając, że według raportu sam wygenerował aż 12 procent tweetów na ten temat w ciągu doby.