Szefa dojechała karma

▶Transkrypcja
Transkrypcja: Kiedyś miałam szefa, który był strasznym wampirem energetycznym... pewnego dnia znowu się na nas wydarł - tak bardzo, że wypadła mu sztuczna szczęka i poskakała po stole. Żart polega na tym, że groźny i wrzeszczący szef stracił cały autorytet przez komiczną sytuację.





